Małgorzata Rosiak-Brawańska

Małgorzata Rosiak-Brawańska fot. GONG

Wielokrotna medalistka mistrzostw Polski, Pucharu Europy i Świata w snowboardzie. Wicemistrzyni świata juniorów i olimpijka. Małgorzata Rosiak-Brawańska opowiada o zamiłowaniu do deski i sukcesie firmy z Bielska-Białej zajmującej się nietypową produkcją.

Powiedz gdzie jesteśmy, co to za miejsce?

Jesteśmy w Bielsku-Białej, w fabryce snowboardów, nart, kiteboardów i wakeboardów. Produkujemy tutaj sprzęt dla różnych marek zewnętrznych i również dla marki NOBILE, którą reprezentuję.

Jak to się stało, że w takim miejscu jak Bielsko powstała taka nietypowa fabryka?

Na pomysł wpadł mój ojciec, który po sprzedaży poprzedniego biznesu szukał pomysłu na życie. A że interesował się snowboardem i jest z wykształcenia inżynierem mechanikiem po Politechnice Śląskiej, więc temat budowy desek, które są laminatami, był w zakresie jego zainteresowań. Był to taki czas na rynku snowboardowym na świecie, że popyt był większy niż podaż. Fabryki narciarskie nie interesowały się - wówczas - tym niszowym sportem. Na rynku była luka do wykorzystania. No i okazało się, że są w Bielsku-Białej hale po Polsporcie są do wynajęcia. Zbiegło się to z tym, że zostały zamknięte zakłady w Szaflarach, więc było trochę maszyn do przejęcia. W ten sposób powstała pierwsza fabryka snowboardów w Polsce.

Od kiedy działa fabryka?

Fabryka działa od 1994 roku w Bielsku-Białej. Początkowo byliśmy w innej siedzibie, w tym zakładzie od 2004 roku. Zaczęliśmy od produkcji snowboardów, później doszły do tego kiteboardy, narty, ostatnio wake’i, także siedzimy w tych sportach deskowych.

Ile tysięcy desek opuszcza fabrykę rocznie?

Z fabryki wychodzi kilkadziesiąt tysięcy sztuk (lub w zależności do sportu par) sprzętu rocznie. Są sprzedawane na cały świat. Naszymi klientami są firmy narciarskie, snowboardowe, kite-owe. Te sprzęty trafiają praktycznie w każdy zakątek kuli ziemskiej. Jeśli chodzi o naszą markę NOBILE to sprzedajemy ją do ponad 60 krajów na świecie.

Jak to się stało, że kolejnym krokiem po snowboardzie były kiteboardy i wakeboardy?

W naszej firmie lubimy łączyć pasje z tym, co później produkujemy. Zaczęliśmy od snowboardów, jako naszej pierwszej pasji rodzinnej. Po jakimś czasie pojawił się kitesurfing no i w sposób naturalny zaczęliśmy produkować do niego sprzęt. Wcześniej w kitesurfingu deski były produkowane w technologii podobnej do tej w deskach surfingowych, takie styropianowe, wypornościowe. Kiedy mój ojciec zaczął pływać na kitesurfingu to miał poczucie, że ta deska powinna się zachowywać bardziej jak snowboard na wodzie, niż jak deska wypornościowa. Zaczęliśmy robić próby u nas w fabryce z taką deską w kształcie snowboardu, no i okazało się że dobrze unosi się na wodzie. Zaczęliśmy kombinować jak zrobić kiteboard w naszej technologii, którą stosowaliśmy do snowboardów, no i się udało. Byliśmy pierwszą firmą na świecie, która wprowadziła technologię typu Sandwich do produkcji kite'owej na świecie. W tej chwili wszyscy produkują w ten sposób.

Czy Bielsko jest dobrym miejscem na prowadzenie takiej firmy?

Jeżeli tak, to z jakiego powodu? Bielsko jest fantastycznym miejscem do życia i do prowadzenia biznesu. Jesteśmy otoczeni górami, mamy w okolicy ciekawe akweny wodne, miasto ma bardzo sportowy charakter. To żeby tutaj wybudować fabrykę, to była chęć bycia bliżej gór. Więc sprzęty, które produkujemy, w ciągu zimy możemy w łatwy sposób przetestować, tuż za rogiem praktycznie. Jak jest świeży opad śniegu to o 8 rano w firmie czasami parę osób nie ma, bo jest spotkanie pod kolejką na Skrzyczne, no i przychodzimy do pracy troszkę później.

Ile osób zatrudniacie w firmie?

Około 200 osób.

Jakie cechy ma zespół NOBILE, które sprawiają, że firma odnosi sukcesy?

Są to ludzie z pasją, którzy rozumieją to, co robimy. Większość z nich uprawia co najmniej jedną dyscyplinę, do której sprzęt produkujemy. Są to ludzie pracowici, etos pracy jest u nas bardzo wysoki.

Jak w takim razie ta przedsiębiorczość się w tym rejonie rozwija? Jak to wygląda z perspektywy przedsiębiorcy?

Bielsko od lat jest bardzo rozwinięte jeśli chodzi o produkcję dla Automotive. Dzięki temu mamy ludzi wykształconych w kierunkach, które są pochodną naszych potrzeb. Jest wielu konstruktorów, inżynierów, nie ma problemu z operatorami CNC i innych maszyn sterowanych numerycznie, więc naprawdę mamy bardzo dobry zespół - wykształcony, z pasją.

Co z punktu widzenia mieszkańca tutaj się zmieniło? Co jest takimi trwałymi zmianami, które wpływają na wygodę życia?

Bielsko jest miejscem, które jest doskonale skomunikowane z całym województwem. Jest bardzo sportowe, tutaj codziennie na ulicach widać, że ludzie jeżdżą na rowerach górskich, na rolkach, biegają, uprawiają różne sporty. Mamy wakeparki w okolicy, zimą mamy świetne warunki do jeżdżenia na nartach, na snowboardzie. Takim naszym ulubionym miejscem na sporty zimowe jest Szczyrk, i tam można na nartach, na skiturach podziwiać całą okolicę z góry.

Dużo zatrudniacie młodych ludzi, takich świeżo po studiach?

W bardzo dużej części zespół NOBILE to są młodzi ludzie, często zaraz po studiach, konstruktorzy, operatorzy, zatrudniamy również dużo dziewczyn. Także naprawdę mamy bardzo fajny, młody i energiczny zespół.

Czy możesz powiedzieć, że Województwo Śląskie jest dobrym miejscem, żeby rozpoczynać swoją karierę?

Myślę, że Śląskie oferuje bardzo dużo ciekawych dziedzin, w których młodzi ludzie mogą się rozwijać.

Jak ten biznes tutaj działa, macie dużo dostawców z Województwa Śląskiego?

Mamy sporo dostawców z całego Województwa Śląskiego, działamy globalnie, ale również lokalnie. Tuż za rogiem jest firma Labmatic, która obsługuje nas w zakresie projektowania graficznego i obsługi IT. Tutaj zamawiamy nasze finy, akcesoria do desek kiteboardowych, drewno jest dostarczane przez tartak z okolicy Pszczyny, więc jest wiele takich pól współpracy między firmami w naszym regionie.

Galeria zdjęć Małgorzata Rosiak-Brawańska fot. GONG



Komentarze