Kierunek Śląskie 3.0 jest obywatelski

Spotkanie eksperckie w Bielsku-Białej / fot. T. Żak

Kierunek Śląskie 3.0 ma wyznaczać nowe trendy w rozwoju regionu. Jak wypadły założenia w konfrontacji z pomysłami mieszkańców i ekspertów? Temat przeanalizowała Elżbieta Kazibut z Dziennika Zachodniego.

Kierunek Śląskie 3.0 powstał z potrzeb prorozwojowych regionu. Nie jest to jednak dokument tworzony w zaciszu gabinetów, w wąskim gronie ekspertów i tak jak wiele wcześniejszych tego typu programów „oznajmiony i przekazany do realizacji”. To dokument będący umową społeczną zakładającą partnerstwo podmiotów. Bo myślą przewodnią i generalną ideą „Programu Rozwoju Wewnętrznego Województwa Śląskiego do 2030” jest stworzenie spójnego dokumentu według formuły „region dla regionu”. Rozwój województwa w takim ujęciu oznacza pójście drogą rozwoju opartego o wewnętrzny potencjał oraz wyróżniające nas atuty. Chodzi bowiem o rozwój organizowany, postrzegany i akceptowany oddolnie, ukierunkowany na uczenie się oraz kreowanie nowych specjalności. Przy takim podejściu, punktem ciężkości programu Kierunek Śląskie 3.0 są pomysły wypracowane w dialogu z mieszkańcami, m.in. w projekcie partycypacyjnym „Śląskie. Tu rozmawiamy”, który został zorganizowany przez Zarząd Województwa Śląskiego. Zgromadzone podczas wielomiesięcznych rozmów wnioski, pozwalają już dziś określić główne kierunki prorozwojowe. A przecież to nie koniec dialogu. Bo choć na temat dokumentu wypowiedziało się już ok. 300 ekspertów, ich wiedza i zaangażowanie umożliwiły uzupełnienie programu o ciekawe projekty i dały pogląd na problemy ważne dla regionu, to – jak mówi marszałek Wojciech Saługa: „Dialog musi żyć, nie wolno tego „odfajkować”, opieczętować i uznać za nienaruszalne. Świat się zmienia, projekty i pomysły też muszą tym zmianom podlegać, być udoskonalane”. Rok 2017 będzie więc także rokiem dialogu w regionie.

Jak rozmawiać, żeby nie przegapić spraw ważnych?

Ktoś może powiedzieć, że metodologia to kwestia drugorzędna. Nic bardziej mylnego, bo przecież nie chodzi o to, żeby „sobie pogadać”, ale o to, żeby powstała swoista analiza, badanie oparte o opinie mieszkańców – liderów regionu. W raporcie przygotowanym przez Pracownię Badań i Innowacji Społecznych „Stocznia”, dotyczącym partycypacyjnego procesu myślenia o przyszłości, wyraźnie widać, jak określone fazy rozmów obywatelskich wpłynęły na efektywność wypracowanych wniosków. W pierwszej fazie realizacji projektu „Śląskie. Tu rozmawiamy” odbyły się cztery spotkania subregionalne, odpowiednio – w subregionie centralnym (Dąbrowa Górnicza), zachodnim (Rybnik), północnym (Częstochowa) i południowym (Bielsko-Biała). Uczestnikami tych spotkań byli eksperci – praktycy i teoretycy w dziedzinie co najmniej jednego z pięciu dyskutowanych obszarów tematycznych. Na tym etapie kluczowym kryterium było, aby zaproszeni goście mieszkali i działali na terenie subregionu, któremu dedykowane było spotkanie. W fazie drugiej odbyło się natomiast pięć spotkań tematycznych. Ale tym razem każde z nich w całości poświęcone było dyskusji tylko nad jednym obszarem tematycznym, w gronie związanych z nim ekspertów. W 8 na 9 spotkań brali udział eksperci zewnętrzni, których zadaniem było wprowadzenie do dyskusji szerszego kontekstu lub podzielenie się doświadczeniem. Tak zaprojektowany proces pozwolił na zgromadzenie różnorodnych opinii oraz skorzystanie z doświadczenia i wiedzy osób reprezentujących różne sektory, punkty widzenia na rozwój regionu i specyfikę subregionalną.

Dziś już nie można myśleć o rozwoju schematycznie

Nowe podejście do myślenia o rozwoju regionu jest niezbędne, jeśli program Kierunek. Śląskie 3.o ma spełniać (a ma, bo takie są założenia) obywatelskie oczekiwania. Jakie to powinno być myślenie? Po pierwsze: poszukiwanie alternatywnego wobec PKB (lub komplementarnego z nim) sposobu opisywania rzeczywistości, a co za tym idzie, projektowanie działań na rzecz poprawy sytuacji społeczeństw według innych niż tylko wzrost gospodarczy wskaźników. Po drugie: poszukiwanie modeli wspierania rozwoju oraz kompetencji administracji publicznej. I po trzecie: kreowanie modeli współpracy poza dotychczasowymi podziałami na różne i odrębne obszary czy sektory.

Co nam da nowe myślenie?

Warto najpierw zapytać: skąd wiemy, że ma być nowe? Ogólnie rzecz ujmując, z obserwacji procesów społecznych. Widoczne jest np. przejście od dominacji wskaźników gospodarczych jako centralnego punktu odniesienia, do rozumienia rozwoju gospodarki np. zrównoważonej czy innowacyjnej jako narzędzia do osiągania celu, jakim jest jakość życia ludzi. Z wielu badań wynika, że odpowiednio reagująca, korzystająca z najnowszej wiedzy, a głównie zsieciowana z innymi sektorami publiczna administracja jest niezbędnym elementem pobudzania rozwoju. Coraz bardziej złożone wyzwania społeczne wymagają bardziej skomplikowanych modeli interwencji, które po prostu nie są możliwe do wykreowania w ramach jednego sektora – z jednego czy nawet paru obszarów. W wielu analizach i badaniach pojawia się jeszcze jeden niezwykle ważny wątek analogiczny wobec procesu w województwie śląskim – wskazanie kultury. Bo także od sposobu, w jaki traktujemy się w szkołach, urzędach, jakie metody pracy i współpracy realizujemy, jakie mamy struktury motywacji i poziom zaufania, zależy, czy przezwyciężymy blokady rozwojowe”. Program Kierunek Śląskie 3.0, jako wyraz wczesnego reagowania na obecne trendy, jest najlepszą drogą rozwoju. Dokument opisuje bowiem oraz nakreśla nowe perspektywy rozwojowe województwa w kontekście zmian struktury gospodarczej i związanych z nimi wyzwań. Kierunek Śląskie 3.0, jako wypadkowa wizji rozwojowych władz województwa i oddolnych inicjatyw projektowych, zgłaszanych przez środowiska gospodarcze, naukowe, biznesowe czy społeczne jest więc zarówno wytyczeniem nowych celów, jak i zbiorem konkretnych projektów. A co niezwykle ważne, stanowi też podstawę dalszego dialogu o przyszłości regionu, umożliwiającego włączenie szeroko pojętych środowisk i mieszkańców w partycypacyjny model rozwoju.

Galeria zdjęć Spotkanie eksperckie w Bielsku-Białej / fot. T. Żak

data: 2017-01-16


Komentarze